16.09.2016 JAK CO ROKU, ALE INACZEJ...
Dodane przez administrator dnia Wrzesień 16 2016 20:43:46

W ostatnią niedzielę sierpnia, jak co roku, wyruszyliśmy na rowerach w pielgrzymce do sanktuarium Matki Bożej w Górce Klasztornej. To pielgrzymowanie stało się już naszą tradycją. Pielgrzymowaliśmy po raz siódmy. W archiwum parafialnym znalazłem ogłoszenie na temat pierwszej pielgrzymki w roku 2010: „Dziś chcemy udać się z pielgrzymką rowerową do Górki Klasztornej. (Dystans wynosi 32 km). Zbiórka na Rynku o 13.15, wyjazd o 13.30. Tam po dojechaniu o godz. 16.30 nasza parafia będzie miała swoją Mszę św. u stóp Matki Bożej Góreckiej. Zachęcam wszystkich parafian do włączenia się i w miarę możliwości dojechania samochodami na tę wspólną modlitwę. Proszę rowerzystów o założenie kamizelki odblaskowej. Jeśli ktoś się jeszcze zdecyduje, a nie ma 18 lat, musi mieć pisemną zgodę rodziców, proszę więc podejść w tym celu do zakrystii.”
I tak już zostało…
Zatem w bardzo upalny w tym roku dzień zebraliśmy się na Rynku, aby rozpocząć nasze pielgrzymowanie. Dlaczego jednak inaczej? Przede wszystkim dlatego, że tegoroczna pielgrzymka odbywała się w ROKU MIŁOSIERDZIA, po drugie właśnie sanktuarium w Górce Klasztornej jest jednym z kościołów stacyjnych, wyznaczonych przez księdza biskupa, w którym jest tzw. „Brama Miłosierdzia”, przez którą wszyscy razem przeszliśmy z modlitwą w sercu i na ustach. Mogliśmy dzięki temu zyskać łaskę odpustu zupełnego. Po trzecie możemy powiedzieć, że nasza pielgrzymka była rowerowo-biegowo-konna. Otóż, na rowerach dojechało blisko 40 pielgrzymów, w tym kilkoro dzieci całą drogę(32 kilometry). Jeden pielgrzym (brat księdza proboszcza) biegł całą drogę, choć ze względu na wielki upał w trosce o bezpieczeństwo i zdrowie musiał skorzystać z podwiezienia 5 kilometrów oraz jeden pielgrzym na koniu (p. Jerzy Kupidura).
Tradycyjnie zatrzymaliśmy się w kościele NMP Różańcowej we Wysokiej, gdzie modliliśmy się na różańcu oraz przy kościele w Tłukomach, gdzie odmówiliśmy o g. 15.00 Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Kilka minut przed godziną 16.00 dojechaliśmy do celu.
Najpierw trochę odpoczynku i posilenie się słodkościami upieczonymi przez nasze parafianki, załadowanie rowerów tych osób, które wracały samochodami, wspólne zdjęcie i wejście do Sanktuarium przez „Bramę Miłosierdzia”.
W tym miejscu chcę podkreślić bardzo liczny udział parafian z Miasteczka, którzy też już tradycyjne dojechali samochodami, abyśmy mogli wspólnie, jak najliczniej modlić się w intencjach osobistych, ale przede wszystkim w intencjach naszej wspólnoty parafialnej. Gdy zajęliśmy miejsca w ławkach, to okazało się, że jest „pełen Kościół” ludzi. To było piękne i wzruszające. Były osoby, które też są co roku, ale też pojawiły się nowe twarze, Bogu dzięki.
W imieniu Kustosza Sanktuarium powitał nas jeden z miejscowych duszpasterzy (Misjonarze Świętej Rodziny), po czym nasz ksiądz proboszcz przewodniczył Mszy świętej w intencji całej parafii i wygłosił kazanie. Tradycyjnie na organach przygrywał nasz pan Mieciu, nasi chłopcy ministranci Maciej i Dominik, którzy jechali rowerami służyli przy ołtarzu, a Basia pięknie zaśpiewała psalm.
Po Mszy świętej każdy już indywidualnie mógł się pomodlić, by nabrać ducha do dalszego życia i prosić Matkę Bożą Górecką o łaski dla siebie.
Tradycyjnie też pewna grupa wracała rowerami do domu, w tym roku było to 16 osób. Ruszyliśmy krótko przed godz. 18.00, po krótkim odpoczynku i tradycyjnych lodach we Wysokiej, gdy zaczynało zmierzchać o godz. 20.00 dojechaliśmy do krzyża w Brzostowie, gdzie zakończyliśmy naszą pielgrzymkę śpiewem Apelu Jasnogórskiego, bo stąd już rozjechaliśmy się każdy w swoją stronę do domów.
Do zobaczenia za rok !!!!

Ks. Prob. Błażej Kownacki

ZDJĘCIA